"Rok we mgle" Michelle Richmond
Wydawnictwo Otwarte
Stron 456
Tłumaczenie: Krzysztof Uliszewski
Tytuł oryginału: The Year of Fog
Premiera: 19 września 2018r.
" W gęstej mgle?
W falach Pacyfiku?
Na parkingu?
W ciężarówce nieznajomego?
Co byłabyś w stanie zrobić, by odnaleźć ukochane dziecko?"
Michelle Richmond stała się jedną z moich ulubionych autorek książek, które doskonale trzymają czytelnika w napięciu dzięki thrillerowi "I że cię nie opuszczę".
Na "Rok we mgle" czekałam z niecierpliwością już za sam opis fabuły, jednak będąc mamą dwóch córek, moja chęć poznania tej historii była ogromna. I powiem Wam szczerze, że nie zawiodłam się na ani jednym zdaniu.
Poznajemy tu Abigail, narzeczoną Jake, ojca sześcioletniej Emmy. Tworzą oni szczęśliwą parę, jak i przyszłą wspólną rodzinę, jednak los nie jest dla nich łaskawy. Pewnego dnia Abi wybiera się z dziewczynką na spacer po plaży. Kobieta jest fotografem i mimowolnie rozgląda się za dobrymi ujęciami, jednak podczas chwili, kiedy jej wzrok przykuwa martwa foka, traci z oczu widok córki partnera. Gęsta mgła w której nagle zniknęła dziewczynka nie pozwala Abi dokładnie rozejrzeć się co się stało. Te kilka sekund nieuwagi zmienia najbliższy rok jej życia w piekło.
"Czas jest ciągłością,
bez końca rozwijającą się w przód i w tył."
Historia opowiedziana przez autorkę może się wydarzyć każdemu. Wstrząsa już sama myśl, że naszemu dziecku może się coś stać, a co dopiero kiedy na prawdę zaginie.
Czy jakakolwiek matka, która przeżyje takie piekło jest w stanie kiedykolwiek żyć normalnie?
Autorka przedstawia Abi jako twardą babkę, która nie potrafi pogodzić się z tym, że może nigdy nie odnaleźć dziewczynki. Mimo, że nie jest jej prawdziwą matką, jej wewnętrzna kobieca siła nie potrafi pogodzić się z najgorszym scenariuszem. Kiedy policja, FBI i sam Jake dają za wygraną, ona jako jedyna wierzy, że dziewczynka żyje. Od początku prowadzi swoje zapiski, to co widziała w ten feralny dzień w koło plaży, próbuje przypomnieć sobie każdy najdrobniejszy szczegół. I kiedy służby państwowe zawodzą, ona jako jedyna szuka dalej.
Utrata dziecka to szok dla obojga rodziców. Jake nie potrafi wybaczyć partnerce, że nie dopilnowała jego córki. Obwinia ją i co najgorsze oddala się od niej z każdą chwilą coraz bardziej. Zamiast być dla niej oparciem, jest kłodą, która już do końca sama nie wie co chce.
Kiedy on, jako ojciec postanawia pogodzić się ze stratą córki i wyprawia jej pogrzeb bez ciała, dla Abigail jest to nie do pomyślenia, że tak szybko się poddaje.
Książka porusza czytelnika do głębi. Zaczynając od utraty dziecka, przechodząc przez ból, nienawiść, rozpacz, brak wsparcia partnera, kończąc na bezinteresownej pomocy osób trzecich.
Ja daleko posunie się Abi w swoich poszukiwaniach, żeby odnaleźć to, co utraciła?
Czy przypomni sobie wszystkie szczegóły, które brakują do całej układanki?
Czy kobieta odnajdzie dziewczynkę? I kto stoi za jej zniknięciem?
Jak będzie wyglądał dalszy związek tych dwojga ludzi, którzy rzekomo tak bardzo się kochali?
Szczęście, ból połączony z rozpaczą i determinacja! To jest to, co tworzy tę książkę wyjątkową.
Zakończenie tej historii to prawdziwa petarda!
Nie dajcie się zwieść!
Pani Richmond zaserwowała tu taki zwrot akcji, której sama się nie spodziewałam!
Moja ocena 10/10!
Polecam!
Na koniec zadajcie sobie pytanie:
Co bylibyście w stanie zrobić, by odnaleźć ukochane dziecko?
Komentarze
Prześlij komentarz