"Pocałunek Cesarza" Sylwia Bachleda
Wydawnictwo Novae Res
Premiera: 4 czerwca 2018
Stron: 450
Powiem Wam szczerze, ze sięgając po tę książkę miałam pewne obawy. Czytając kilka różnorodnych opinii zdążyłam zauważyć dość rozbieżne oceny. Od zachwytu nad lekturą, po bardzo negatywny odbiór. Jaka jest moja opinia? Zapraszam do recenzji :)
"Jeśli pewnego dnia zaufasz komuś za bardzo,
razem ze wspomnieniami możesz stracić część siebie"
Już z okładki dowiadujemy się, że akcja książki osadzona jest w dziewiętnastowiecznej Francji. Poznajemy tu młodą Charlotte, żyjącą sobie spokojnie ze swoją rodziną i narzeczonym Victorem . Kiedy pewnego dnia jej miłość postanawia ją opuścić dla służby cesarzowi, dziewczyna załamuję się. Jednak nie na długo. :)
Dzięki swojej matce poznaje Franciszka. Zafascynowana nim i z jego pomocą stara się uleczyć zranione serce. Ale czy na długo?
"Nie musisz robić dla mnie wszystkiego.
Wystarczy mi twoja obecność przy mnie."
Sytuacja zmienia się i akcja rozkręca się całkowicie, gdy Charlotte dostaje zaproszenie do Wersalu na bal organizowany przez samego cesarza. Kto jeszcze zawładnie sercem młodej dziewczyny, która już sama pogubiła się kogo darzy prawdziwym uczuciem? Czy można kochać więcej niż jednego mężczyznę?
"Wyglądał jak anioł,
który zstąpił na ziemię,
by pomóc mi odnaleźć szczęście."
Autorka stworzyła ciekawą fikcję literacką i dlatego dziwię się, że pojawiło się tyle negatywnych opinii. To nie jest opowieść stworzona na faktach i już od pierwszych stron wiemy, że nie będzie tak jak na łamach historii. Zresztą gdybym chciała poznać prawdziwą historię sięgnęłabym po książkę opisującą dokładnie tamten okres.
"Pocałunek Cesarza" to swojego rodzaju romans. Główna bohaterka totalnie zagubiona w swoim życiu chwilami irytuje, jednak oceniając ją jako całą powieść powiem szczerze, że doskonale tam pasuje. Jako kobieta porzucona stara się stanąć na nogi. Jednak ciężko jej zapomnieć o pierwszej miłości, która ciągle powraca do niej w myślach. Jest zagubiona i nie wie kogo wybrać. Wokół niej pojawia się wiele snutych intryg. Początkowo naiwna, staje się później bardziej rozważnie patrzeć na pewne sprawy. I za to duży plus. Widać doskonale jej przemianę z małej dziewczynki w dorosłą kobietę.
Mężczyźni w tej książce też mają diabła za skórą. Żaden z nich nie jest tak do końca idealny. Walczą zaciekle o jej względy, nie zauważając tego, że jednocześnie ją ranią. Kogo wybierze dziewczyna? Co takiego się stanie, że podejmie taką a nie inną decyzję?
"Gdy mnie pocałowałaś, stałem się twoim więźniem."
Jaka jest moja opinia?
Polecam Wam tę książkę. Akcja jest bardzo wartka, dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko. Postacie, jak dla mnie są doskonale wykreowani. Nie ma tu nadmiernego słodzenia, jest walka o względy dziewczyny.
Mieszanka lekkiej historii, głębokiego romansu i niezdecydowania tworzy z tej książki wyjątkowy egzemplarz.
Jak dla mnie jest to bardzo udany debiut literacki i czekam na kolejną część :)
Komentarze
Prześlij komentarz