"Płatki wspomnień" Augusta Docher
Wydawnictwo Novae Res
Premiera: 30 sierpnia 2018r.
Stron: 560
"Nie musisz być bezbronna, żeby poczuć moją władzę.
Nie musisz być słaba, żeby poczuć moją siłę.
Nie musisz być bezradna, żeby poczuć moją pomocną dłoń.
Bo to, że ja trzymam stery, nie oznacza, że ty tego nie potrafisz."
Pióro Augusty Docher poznałam z cyklu książek "Konkurs na żonę" pisanych pod pseudonimem Beaty Majewskiej. Czytało się je lekko i przyjemnie a historia w nich zawarta była delikatna i wzruszająca. A jak to było w przypadku "Płatków wspomnień"?
Kiedy otrzymałam swój egzemplarz w pierwszej kolejności zwróciłam uwagę na wcale nie małą ilość stron. Bałam się, że fabuła będzie się wlokła jak flaki z olejem, przez co ciężko będzie mi ją skończyć. I powiem wam szczerze, że owszem trudno było dobrnąć do końca ale spowodowała to treść, a nie objętość :)
Książka już od pierwszych stron budzi w czytelniku skrajne emocje. Poznajemy tu Liu, młodą dziewczynę, która w jednej chwili ląduje na bruku. Zakończył się jej pierwszy romans na dodatek z kobietą, a ona chce spróbować jak to jest żyć z płcią przeciwną. Jednak dziewczyna nie ma szczęścia do ludzi z którymi przebywa. Fotograf u którego wylądowała po jakimś czasie traktuje ją jak zwykłego śmiecia. Kiedy sytuacja coraz bardziej zaczyna się wymykać spod kontroli, Chinka postanawia uciec do przypadkowo poznanego mężczyzny, który oznajmił jej, że jeśli kiedykolwiek będzie potrzebowała pomocy może na niego liczyć. Czy w jej życiu pojawi się w końcu światełko w tunelu, które wyprowadzi ją na prostą życiową drogę?
Autorka perfekcyjnie wykreowała głównych bohaterów. Każdy z nich posiada bowiem jakiś mroczny bagaż doświadczeń, które pomału zaczynają wypływać na światło dzienne. Każdy z nich boi się do końca zaufać, jednak powoli budzące się wśród nich uczucie pomaga przezwyciężyć wcześniejszy ból. Liu stara się pokonać swoje demony przeszłości, żeby móc zacząć żyć od nowa. I kiedy ich życie nabiera kolorów, a złe wspomnienia zaczynają odlatywać jak płatki wspomnień, wtedy znajduje się ktoś, kto próbuje ich spokój zakłócić.
Jak daleko posunie się dziewczyna aby ratować ukochanego?
Książka jest bardzo kontrowersyjna i z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu. Pani Augusta nie bała się podjąć w niej ciężkich tematów, które chwilami wręcz obrzydzają czytelnika. Jednak dzięki temu jest na swój sposób wyjątkowa, gdyż historia w niej opowiedziana jest niepowtarzalna.
Przygotujcie się na rollercoaster emocji i dodatkowo gwarancję, że Liu jeszcze długo po lekturze będzie gościć w waszej głowie.
Polecam

Bardzo lubię kontrowersyjne książki, które wzbudzają mnóstwo emocji, więc po tej naprawdę dużo sobie obiecuję. 😊
OdpowiedzUsuń