"Pokój służącej" Fiona Mitchell
Wydawnictwo Literackie
Tytuł oryginału: The Maid's Room
Stron: 392
Premiera: 4 lipca 2018r.
"Czasami trzeba po prostu odpuścić,
a wtedy życie daje człowiekowi inny dar."
"Pokój służącej" przywędrował do mnie w ramach booktour organizowanym na instagramie. Powiem szczerze, że zgłosiłam się do niego pod wpływem impulsu i kiedy do mnie przyszła miałam mieszane uczucia co do tego czy ją przeczytać, czy też wysłać od razu dalej. Zaryzykowałam i nie żałuję!
Główne bohaterki Tala i Dolly, to dwie siostry które przybyły do Singapuru z Filipin. Pozostawiły tam swoje dzieci i wyjechały na obczyznę, aby zarobić na ich godne życie. Pracują jako pomoce domowe w domach bogatych ludzi.
Pewnego dnia napotykają na bloga prowadzonego przez niejaką Vandę, która szykanuje zagraniczne służące i pisze jak się z nimi w domu obchodzić, na co pozwalać a czego kategorycznie zabraniać. Poruszona wpisami starsza siostra Tala postanawia założyć swojego bloga o nazwie "Wymiataczka", w którym opisuje prawdziwe życie służących na obczyźnie. Przytacza o złym traktowaniu, poniewieraniu, czy też wyśmiewaniu ze strony pracodawców. Robi to jednak pod osłoną tajemnicy, gdyż za takie zachowanie zostałaby wydalona do domu. Jej siostra Dolly też ma swoją tajemnicę, którą boi się ujawnić. Oby dwie kobiety wiedzą, że powrót do domu oznacza biedę.
"Nawet w najgorszych okolicznościach jest miejsce na radość."
Powieść jest bardzo wciągająca już od pierwszych stron, jednak nie każdemu przypadnie do gustu. Opisy odczuć i zachowań sióstr głęboko zapadają w pamięć czytelnika.
Według mnie wszystko co zostało opisane doskonale sprowadza się do życia wielu ludzi na obczyźnie. Nigdy nie wiemy gdzie ślepy los nas zaprowadzi w obcym kraju. Czy do dobrej pracy, gdzie człowiek jest szanowany i traktowany na równi, czy też do pracodawcy który ma za nic emigrantów i traktuje ich tylko jako tanią siłę roboczą i w jego zachowaniu nie ma za grosz szacunku.
"Stawiaj czoło wyzwaniom, a zapewnisz sobie szczęście."
Książka przedstawia również wielką siłę sióstr w dążeniu do celu. Kobiety mimo niepowodzeń są pewne tego, po co wyjechały, a każda porażka jest dla nich ogromnym przeżyciem. Jednak nigdy się nie załamują.
Czy dotrą do wyznaczonych celów? Czy spełnią swoje marzenia? Kto taki stanie na ich drodze, który bardzo chce im pomóc?
Książkę polecam z czystym sumieniem. Jest ona bowiem lekturą bardzo wzruszającą ale również pouczającą, o traktowaniu drugiego człowieka przez kogoś, kto uważa się lepszym, ale okazuje się, że nie do końca takim jest. Sytuacje opisane są jak najbardziej życiowe i nie sposób przejść obok nich obojętnie.
Polecam!
Komentarze
Prześlij komentarz