"Przewoźnik" Claire McFall
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Tytuł: Ferryman
Tłumaczenie: Joanna Woźniak
Stron: 360
Premiera: 23 kwietnia 2019r.
" Czy prawdziwa miłość może pokonać śmierć?"
"Przewoźnik" zachęcił mnie swoją okładką jak i samym opisem. Granica między życiem a śmiercią jest tematem, który fascynuje i jednocześnie przeraża. Bo który człowiek nie boi się tego co nieznane, lub też znane jest tylko z opowieści.
"Jestem przewoźnikiem.
(...)Przeprowadzam dusze przez pustkowie i ochraniam je przed demonami.
Wyznaję im prawdę i dostarczam tam, gdzie zmierzają."
Główna bohaterka Dylan to piętnastolatka z nastoletnimi problemami. Dziewczyna mieszka z matką i marzy aby poznać w końcu swojego ojca. Kiedy wyrusza do niego pociągiem ginie w wypadku. Ale czy śmierć to jedyne wyjście z tej sytuacji?
W tym momencie rozpoczyna się wędrówka duszy do miejsca, które jest jej przeznaczone. Dylan z pomocą Przewoźnika jakim jest chłopak mniej więcej w jej wieku, wędruje przez pustkowie Szkocji aby dotrzeć w zaświaty. Tu rozpoczyna się walka o siebie, swoje przekonania i o uczucie, którego się nie spodziewała.
Autorka znakomicie wykreowała podróż duszy. To jaka będzie jej droga w zaświaty zależy tylko i wyłącznie od nas samych. Wszystkie lęki, bóle i pragnienia uwidocznią się wtedy w mgnieniu oka. Przewoźnik, który jest przewodnikiem i ma za zadanie zaprowadzić i ochraniać duszę przed zmorami, które zaprowadzą ją tylko na zatracenie rownież jest osobą na którą należy zwrócić szczególną uwagę. Czy jest pozbawiony jakichkolwiek uczuć i wypełnia tylko swoje zadanie? Czy jednak każdą przeprowadzaną osobę przeżywa inaczej?
"Ona nie mogła znieść myśli, że może być dla niego kimś bez twarzy.
Nie wtedy, gdy stał się dla niej wszystkim."
"Przewoźnik" to historia o miłości nieprawdopodobnej a jednak tak bardzo prawdziwej. Dylan to osoba, której w życiu czegoś brakowało. Kiedy trafia w zaświaty i poznaje Tristana staje się on dla niej pewną opoką dla której ma siłę walczyć o swoje uczucia i o siebie. Dziewczyna nie może pogodzić się ze swoim przeznaczeniem i tym, że go straciła, bo wykonał już swoje zadanie. Stawia wszystko na jedną kartę, gdyż wie, że tylko przy nim potrafi być szczęśliwa. I zawraca...
"On stał po drugiej stronie linii, patrząc, jak dziewczyna się rozpada.
Był, jak policjant po drugiej stronie weneckiego lustra i wiedział, że nie mogła go zobaczyć.
Oszustwo zadziałało, zaś ból, który tym spowodował był doskonale widoczny na jej twarzy."
Czy siła i determinacja wystarczą aby oszukać śmierć?
Czy powrót z zaświatów jest możliwy?
Piszą, że "Przewoźnik" to pierwsza część młodzieżowej serii, jednak uważam, że dorośli jak najbardziej też powinni sięgnąć po tę książkę aby zajrzeć w głąb siebie. Usiąść i pomyśleć, bo być może jest na tym świecie coś co warto zmienić, spojrzeć inaczej, aby później nie żałować.
"Potrzebowałaś mnie.
To sprawiło, że wróciłem."
"Przewoźnik" to historia o przekraczaniu granic, nieprawdopodobnej miłości, walce o siebie i spojrzeniu śmierci w twarz. O tym, że każdemu przeznaczeniu mimo, iż jest gdzieś zapisane, możemy nadać zupełnie inny, czasem nieprawdopodobny bieg.
Wędrówka dusz w najwyższej klasie i zakończenie, które wbija w fotel!
Z niecierpliwością czekam, aż w moje ręce trafi kolejny tom tej cudownej serii.
Polecam!
Przyznam szczerze, że nie planowałam czytać tej książki, ale Twoja recenzja sprawiła, że zmieniłam zdanie. 😊
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i zapraszam w moje skromne blogowe progi. 😊
Książka kusi, recenzja potwierdza, że dobrze, iż kusi! :D Już nie mogę się doczekać, aż sama zgłębię się w lekturę. Pozdrawiam! /Jula
OdpowiedzUsuńhttp://arystokratkispodksiegarni.blogspot.com/
A dla mnie niestety ta książka jest jednym wielkim absurdem. Jest tak nieprawdopodobna, że aż śmieszna.
OdpowiedzUsuń"- Umarłaś.
- Ważne, że jestem z tobą!"
To ten typ młodzieżówek, który mnie pokonuje.
Pozdrawiam
Wiedźma