" Turbulencja" Whitney G.
Wydawnictwo Kobiece
ilość stron: 480
Gdzieś pomiędzy niebem a ziemią narodziła się miłość.
Uwielbiam kobiece książki pod każdą postacią.
Czy to grubszy druk, czy zwykły Harlequin zawsze podchodzę do nich z wielkim zaangażowaniem. Odzywa się wtedy moja dusza romantyczki :)
" Turbulencja" wywołała u mnie wszystkie możliwe uczucia. Od fascynacji do bólu,a przez miłość dla tych kilkuset stron zarwałam noc :) I mimo skrajnego wyspania się, nie żałuję.
Poznajemy tu dwoje ludzi, z różnych klas społecznych. On wysokiej rangi pilot, ona zwykła stewardessa która jak się okaże wcale taka zwykła nie jest. Początkowa fascynacja sobą splotem kilku wydarzeń przeradza się w namiętny i szalony romans. Romans, który jest dla nich całkowicie zakazany. Mimo to, dwoje kochanków potrafi odnaleźć się na różnych krańcach ziemi.
Szalony seks i powoli rodzące się uczucie doprowadza ich na skraj życiowych zmian. Tylko czy ich osobiste tajemnice nie zniszczą tego co między nimi jest?
Każde z nich ma za sobą jakąś przeszłość, i żadne z nich o niej nie mówi. Gdy na jaw zaczynają wychodzić pewne fakty, tych dwoje gubi się w uczuciach. Duma staje się silniejsza, jednak nie na długo.
Widzimy tu idealny przykład zakochanych ludzi, których miłość jest silniejsza niż wszystko inne.
"- Jeśli przytrafi się panu coś złego, do kogo mamy zadzwonić w pierwszej kolejności?
- Do zakładu pogrzebowego."
Szalona akcja wciągnie was do tego stopnia, że będziecie chcieli więcej i więcej. Książka przepełniona scenami miłości, pełna zagmatwanych tajemnic, a końcówka zasługuje na wielkie brawa dla autorki.
Z czystym sumieniem polecam wszystkim. Żałuję tylko, że tak szybko ją przeczytałam :)
Obowiązkowa pozycja z niegrzecznych książek dla niegrzecznych kobiet ;)
Polecam!
Komentarze
Prześlij komentarz