" Cześć, co słychać?" Magdalena Witkiewicz
Wydawnictwo Filia
Stron 350
Cześć, co słychać? Jedno krótkie zdanie, które każdy z nas używa na porządku dziennym spotykając swoich znajomych, rodzinę, czy jakiekolwiek inne osoby które są związane z naszym życiem mniej lub bardziej. Niby trzy słowa, a nie zdajemy sobie sprawy ile tak na prawdę mogą wyrządzić w naszym życiu krzywdy.
Pani Magdalena używając swojego lekkiego pióra stworzyła powieść, której historia może wydarzyć się każdej z nas.
Poznajemy tutaj Zuzannę, prawie 40-letnią matkę dwójki dzieci, która zaczyna zauważać, że jej życie to monotonia. Przypadkowo odnawia kontakt z najlepszymi koleżankami z czasów szkolnych i dochodzi do wniosku, że czegoś jej w tym ustabilizowanym życiu brakuje.
Kobieta po spotkaniu z koleżankami, które wspominają całkiem przypadkiem jej pierwszą miłość Pawła, postanawia napisać do niego wiadomość. Co nią kierowało? Czy chęć zdrady? Zobaczenia tego, co mogła mieć a nie miała? Czy może zwykła ciekawość co u niego i jak mu się żyje bez niej?
W tajemnicy przed mężem zaczyna korespondować z byłą, pierwszą miłością. Kiedy dochodzi do pierwszego spotkania kobieta coraz bardziej zaczyna na nowo angażować się w znajomość, którą ukończyła wiele,wiele lat temu. Jak się później okaże wcale nie bez powodu. Ale czy Paweł z którym jej drogi się rozeszły to ten sam człowiek co kiedyś?
Autorka przedstawia tu dylematy kobiety, która doświadczona już przez życie ma chęć na chwilę zapomnienia, z drugiej zaś strony jest mąż i córki którym chce pozostać wierna. Co zrobi Zuza? Do czego doprowadzi ją nachalny były chłopak? Czy mimo odczuwalnych motyli, których tak bardzo jej brakowało zostanie wierna mężowi?
"-Jak ci brakowało motyli, to sobie je, kurwa, mogłaś narysować"
W książce doskonale przedstawione jest to, jak media społecznościowe mogą namącić w naszym życiu. Nawet jeśli sami tego nie chcemy, lub też nie jesteśmy tego świadomi. Krótka wiadomość może zmienić nasze życie na zawsze.
Poznajemy tu także trzy szkolne przyjaciółki, których życie też nie do końca wygląda tak , jak przedstawiają je one w mediach społecznościowych. Jest to kolejny dowód na to, jak możemy mieć mylne zdanie na temat osób, jeśli skupiamy się na wiedzy o nich tylko z internetu. Tam każdy stara się wykreować swoje życie na idealne, ale czy w rzeczywistości jest tak samo?
"Ta historia nauczyła mnie, że nigdy, przenigdy nie należy nikogo osądzać.
Że sytuacja, z której my znajdujemy wyjście,
może dla kogoś być sytuacją podbramkową i niemożliwą do pokonania.
Każdy medal ma dwie strony.
Z zewnątrz nie widać każdej ze stron.
Gdy medal trzymamy blisko siebie, w dłoni, dokładnie możemy obejrzeć za i przeciw."
Bohaterka początkowo uważa, że kilka niezobowiązujących i potajemnych spotkań nie robią wielkiej krzywdy nikomu. Tylko nie zdaje sobie sprawy, że te jej niezobowiązujące spotkania mogą być całkiem inaczej odebrane przez jej męża, kiedy przypadkowo dowiaduje się co jego żona robi i z kim się potajemnie spotyka. W tym miejscu czytelnik może zastanowić się nad swoimi życiowymi wyborami i decyzjami. Nie zawsze to, co wydaje nam się dobre, jest dobre dla innych. Jakie decyzje podejmie Zuza? Czy mąż wybaczy jej kłamstwa? I czy człowiek, z którym jej drogi się rozeszły dawno temu, był tak idealny, że warto zaprzepaścić teraźniejsze życie?
"Najbardziej smakuje to, czego nie możemy mieć.
Nawet jeżeli codziennie jemy przepyszną czekoladę,
to czasem zatęsknimy za ziemniakami."
Podsumowując, jest to kolejna powieść Pani Magdaleny Witkiewicz w moim dorobku i polecam ją z czystym sumieniem. Po raz kolejny się nie zawiodłam. Dodatkowo powieść czyta się bardzo szybko i ciężko się od niej oderwać, co świadczy tylko o tym, że jest napisana na wysokim poziomie.
"Czy skały są z natury romantyczne?
Nie. Są zimne.
Ale lepiej w czasie ulewy czy niebezpieczeństwa
schronić się w jaskini
niż na łące pełnej pachnących kwiatów."
Komentarze
Prześlij komentarz