"Pani Henryka i morderstwo w pensjonacie" Katarzyna Gurnard
Wydawnictwo Lira
Stron 336
Książka o Pani Henryce to moje odkrycie literackie w tematyce kryminalnej. Nie ukrywam, że nie jestem fanką tego typu książek, a jedyne jakie zasłużyły na moją uwagę, to dzieła Harlana Cobena. Czy Pani Kasia sprostała moim gustom czytelniczym?
"Dobre maniery wynosi się z domu.
Oczywiście można się uczyć savoir-vivre’u,
jednak pewnych rzeczy nie da się wtórnie wyuczyć."
Już od pierwszych stron książki poznajemy doskonale Panią Henię. Główną bohaterkę powieści, która zupełnym przypadkiem, zostaje obdarowana przez zmarłą ciotkę Jane pewną sumą pieniędzy. Emerytka, która uważa, że niczego jej nie brakuje postanawia spożytkować owy spadek w przyjemny sposób. Wykupuje w biurze podróży wczasy w eleganckim pensjonacie Yorkshire. Nie spodziewa się, że stanie się tam jedną z osób w samym centrum niespodziewanych wydarzeń.
Autorka przedstawia główną bohaterkę jako ciepłą i serdeczną starszą osobę, z ogromnym poczuciem humoru. Nie każda osoba przygarniająca kota znajdę nazwała by go Cziz :) Niosącą jednocześnie pomoc każdemu kogo napotka na swojej drodze, nie liczącą na nic w zamian. Dla niej takie zachowanie jest wręcz oczywiste.
"Trzeba żyć pełnią życia,
bo nikt nie wie, ile go jeszcze zostało."
Pani Henryka to power babcia, która z pełną determinacją chce pomóc w rozwikłaniu tajemnicy śmierci młodej pokojówki. Od chwili, gdy całkiem przypadkiem staje się jednym ze świadków w odnalezieniu ciała dziewczyny postanawia poszukać morderce na własną rękę. Sprytna emerytka w niewyobrażalnie szybki sposób pozyskuje istotne dla jej śledztwa informacje. Jej dziarskiego umysłu mogłaby pozazdrościć nie jedna o wiele młodsza osoba. Z pomocą drugiej pokojówki próbują na wszelkie możliwe sposoby dowiedzieć się jak najwięcej i połączyć ze sobą wszystkie fakty.
Tylko wśród kogo mają tak na prawdę szukać mordercy? Czy to ktoś z zamożnych gości przebywających aktualnie w pensjonacie, czy ktoś z zewnątrz? I kim jest tajemnicza osoba ukryta pod pseudonimem w jednym z pokoi?
"W moim wieku lęk przed śmiercią nie ma sensu."
Autorka w książce zafundowała nam wartką akcję, i splot dodatkowych wydarzeń, które jako całość tworzą doskonałą powieść z kryminalnym wątkiem głównym i humorem w tle. Ukazuje nam jak pewne zupełnie przypadkowe sytuacje potrafią namieszać w naszym życiu. Równocześnie jak całkowicie niechcąco, pod wpływem impulsu i emocji możemy wyrządzić komuś krzywdę. Na uwagę zasługuje to, że do samego końca niewiemy kto jest mordercą, a na finiszu powieści nasze przypuszczenia zamieniają się w gruz.
Ja jako osoba, która raczej stroni od kryminałów uważam, że Pani Kasia sprostała moim wymaganiom czytelniczym w każdym calu.
Jak dla mnie jest ona polskim Harlanem Cobenem w spódnicy :)
Kochani polecam z czystem sumieniem, a wręcz namawiam do zapoznania się z tą lekturą.
A ja czekam na kolejne przygody pełnej energii babci, która swoją werwą zawstydziłaby nie jedną młodą osobę!
Gratulacje również dla Wydawnictwa Lira, za kolejną znakomitą powieść!

Komentarze
Prześlij komentarz