"Zniszczona" Monika Rępalska
Wydawnictwo WasPos
Premiera: 19 marca 2019r.
Stron: 304
"Kiedy wykrzykuję jego imię, czuję uwolnienie."
"Zniszczona" to debiut młodej autorki. Niektórych może przerazić okładka, czy sam jej opis . Jednak nie dajcie się zwieść pozorom, bowiem ta książka skrywa w sobie o wiele więcej niż może nam się wydawać :)
"Później będę martwiła się o całą resztę."
Kiedy na wstępie poznajemy historię głównej bohaterki, przechodzą nas ciary. I to dosłownie. W głowie zaczynają kłębić się myśli o tym, jak można zgotować taki los własnemu dziecku.
Nat zostaje bowiem sprzedana przez własną matkę do domu publicznego za narkotyki. I z pewnością już dawno by się załamała, lub też ze sobą skończyła, gdyby nie to, że ma pod swoją opieką małą siostrę. To właśnie dla niej tkwi w tym piekle, jednak przychodzi taki moment, kiedy postanawia zawalczyć o ich lepsze jutro.
Z pomocą przyjaciółek, które razem z nią zostały zmuszone do takiej samej pracy udaje jej się uciec z tego miejsca. Przypadkowo trafia wtedy do pewnej kawiarni, w której to właścicielka postanawia jej pomóc.
Tylko czy ta zraniona dziewczyna potrafi zaufać komuś, kto oferuje jej bezinteresowną pomoc?
Czy walka o lepsze życie przezwycięży strach?
"Przyrzekał opiekować się nami i dotrzymał słowa."
Przyznam szczerze, że troszkę bałam się tej książki ze względu na jej nie łatwą tematykę. Jednak jest ona idealnym przykładem na to, jak pozory okładki mogą mylić :)
Akcja książki wciąga już od pierwszej strony i mimo, że budowana jest stopniowo to jej napięcie nie pozwala odłożyć tej książki długo na bok.
Bohaterowie to taka wisienka na torcie.
Główna bohaterka, która czuje się zepsuta walczy o lepsze życie dla siebie i swojej małej siostry. Jej postawa wzbudza u czytelnika podziw i szacunek. Miejsce zaś w które trafia zupełnie przypadkowo, a które całkowicie odmienia jej dotychczasowe życie jest takim, w którym aż chce się być. Ludzie którzy wyciągnęli pomocną dłoń do nieznajomej są życzliwi i pomocni. Oferują tym dwóm dziewczynom opiekę w chwili, kiedy już myślą, że przeszłość do nich wraca szybciej niż zdążyły od niej uciec.
"Dotyk kochającej osoby działa cuda."
Historia opowiedziana na kartach tej książki skłania czytelnika do refleksji nad swoim życiem. Nad tym co byłby w stanie zrobić, żeby żyć lepiej. To sztuka dokonywania wyborów i radzenia sobie w nowych sytuacjach. Autorka przenosi nas w świat, w którym nikt nie chciałby się znaleźć.
Ból, miłość i sztuka zaufania bije tu niemalże z każdej strony.
To opowieść o uczuciu zrodzonym z bólu, w którym warto się zatracić :)
Polecam!
Czekam z niecierpliwością na swój egzemplarz tej książki. 😊
OdpowiedzUsuń