"Pierwsza na liście" Magdalena Witkiewicz
Wydawnictwo Filia
Stron 345
Strach przed bólem, chorobą i stratą najbliższych osób towarzyszy nam od zawsze. Tylko ile jesteśmy w stanie zrobić, gdy przyjdzie się nam z nim zmierzyć?
"Myślcie pozytywnie.
Pozytywne myśli przyciągają dobrych ludzi.
I przyciągają szczęście.
Złe myśli i słowa tylko pomnażają zło na świecie."
Magdalena Witkiewicz po raz kolejny porusza w swojej książce trudne, życiowe tematy. Poznajemy tu dwie przyjaciółki, które straciły ze sobą kontakt przez faceta. Wydaje się to takie proste, wyciągnięte z historii życia nie jednej kobiety. Ich drogi rozeszły się na kilka bardzo długich lat. Tylko czy aby na pewno każda z kobiet czuje się z tym dobrze?
Kiedy do drzwi Iny puka młoda dziewczyna, ta od razu ją spławia. Dopiero pewnym instynktem przywołuje ją z powrotem i zaprasza ją do swojego domu. Podczas tej długiej nocy pełnej zwierzeń, dawna przyjaciółka matki dowiaduje się prawdy, dlaczego została tak na prawdę odszukana przez nastolatkę. Jak postąpi? Czy jest w stanie całkowicie zagoić swoje rany?
"Ludzie po prostu przychodzą i odchodzą.
I to zwykle ci, na których nam najbardziej zależy.
Czasami niektórzy z nich powracają, ale w najmniej oczekiwanych momentach.
Powiedziałabym nawet, że przychodzą niczym bardzo niechciany gość."
Poznajemy tu Patrycję, której życie nie rozpieszczało. Mąż odszedł w siną dal w poszukiwaniu tak bardzo upragnionej wolności, i musiała radzić sobie sama z dwójką dzieci. Kiedy niespodziewanie dowiaduje się, że jest chora na białaczkę jej świat wali się w posadach. Pisze do córek listy na komputerze. Nie wie, że starsza z nich je odnajduje i postanawia za wszelką cenę odnaleźć osoby z listy matki, które według niej są w stanie pomóc jej córkom, gdy jej już zabraknie.
Co zrobi dziewczyna?
Za wszelką cenę będzie starała się pomóc matce, a za cel stawia sobie odnalezienie każdej z listy osób. Kiedy trafia do jej byłej, najbliższej przyjaciółki poznaje ich historię. Przepełnioną radością ale również bólem, smutkiem i zdradą.
Powieść ta porusza serca i ukazuje, jak wiele w ludziach jest dobroci. Jak wiele można wybaczyć i żyć dalej.
"Ale podobno każdy koniec jest początkiem czegoś nowego, lepszego.
Bardzo chciałam w to wierzyć."
Autorka pokazuje, jak niewiele może dzielić nas od szczęścia. Jak wielu na świecie jest dobrych ludzi, tylko nie zdajemy sobie z tego sprawy. Jak los bywa przewrotny i wynagradza nam wszystkie krzywdy. Jak wiara potrafi uleczyć najgorszy ból. Ból po stracie najbliższej osoby, z którym ciężko jest nam się pogodzić.
Pani Magdalena stanęła na wysokości zadania i napisał powieść przepełnioną miłością, przyjaźnią i dobrocią , którą szczerze polecam.
Pamiętam, że było głośno o tym tytule, gdy miała miejsce jego premiera. Nie skusiłam się wtedy, ale może jeszcze kiedyś to zmienię :)
OdpowiedzUsuńTo jest taka lekka powieść i szybko się czyta. Porusza też trudny temat. Uważam, że warto po nią sięgnąć :)
OdpowiedzUsuń