Seria książek dla dzieci Anny Dewdney o Małej Lamie
Wydawnictwo Mando
Tłumaczenie: Wojciech Mann
Miałam przyjemność otrzymać od wydawnictwa serię trzech książeczek Anny Dewdney o Małej Lamie, które promują ogólnopolską akcję społeczną czytamy dzieciom.
Wszelkie informacje dotyczące akcji można znaleźć na stronie http://dalejlama.pl
Jak wiemy, czytając dzieciom dzielimy się z nimi innymi, odległymi światami, pozwalamy im budować swoją wyobraźnię oraz pozwalamy poznać i okiełznać swoje emocje. Uważam, że książki o Małej Lamce doskonale przedstawiają jedne z trudniejszych sytuacji w życiu małego buntownika i pokazują, że pewne sytuacje wcale nie są aż takie straszne na jakie wyglądają.
"Gdzie jest Małej Lamy Mama?"
Jak już z samego tytułu możemy się domyśleć, książeczka opowiada o emocjach związanych z chwilową rozłąką z mamą. Mała Lamka musi iść do szkoły, czy też przedszkola. Ukazane są tu emocje małego człowieka, kiedy to tak na prawdę robi pierwszy duży krok w stronę dorosłości.
"Mała Lamka smacznie śpi,
a tu puka ktoś do drzwi.
Wstawaj! Już do szkoły czas.
Ucz i baw się, szkoda dnia!"
Autorka w prosty i przejrzysty sposób przedstawia dziecku poranne czynności,tj. pościelenie łóżka, umycie ząbków i jak to po śniadanku trzeba sprzątnąć po sobie naczynia. Kiedy już Lamka dociera do szkoły czas i czas na rozstanie z mamą, przedstawiony jest pewnego rodzaju wewnętrzny bunt na poznanie czegoś nowego. Początkowo nie chce poznać nowych zabaw, jak i uczestniczyć w życiu klasy. Kiedy ze smutku roni łzę, Pani tłumaczy, że tęsknota to nie wstyd i żeby była pewna, że Mama odbierze ją pod koniec dnia. Czy Mała Lamka przełamie swój strach i lęk? Oczywiście, że tak!
Jak zakończyła się przygoda Lamy w pierwszy dzień szkoły?
Pokochała ją, a strach odszedł w zapomnienie. :)
" Mała Lama w łóżku sama"
Nadszedł czas, kiedy Mała Lama musi nauczyć się zasypiać w swoim pokoju sama. Kolejne ciężkie przeżycie w życiu małej osoby, bo ukochana mama, która zawsze utulała do snu zostawia ją samą.
Autorka pokazuje tu kolejny bunt i krzyki, które są pewną próbą zwrócenia na siebie uwagi. Bo przecież może mama się złamie i przyjdzie.
" Mała Lama wykąpana,
przed snem bajkę czyta mama.
Potem buziak w nos i uszka,
wyszła Mama na paluszkach."
Zauważamy tu lęki przed utratą mamy, kolejne łzy w nowej sytuacji, i oczekiwanie na powrót ukochanej osoby. Mały buntownik nie daje za wygraną, nie rozumie, że mama ma wiele innych spraw na głowie, chce być w centrum uwagi w każdej sytuacji. Świetnie zauważymy tutaj, jak wielka jest dziecięca wyobraźnia. Jak dziecko ze zwykłej sytuacji potrafi zrobić niewyobrażalny problem najwyższej rangi.
Czy Mała Lamka poradzi sobie ze swoim lękiem i zrozumie, że mama kocha ją jak nikogo innego i zawsze będzie przy niej?
Poznajemy tutaj kolejny przykład tego, jak dziecko strasznie przeżywa jakiekolwiek, nawet najmniejsze rozstanie ze swoją mamą. Jaki wielki lęk i strach nim kieruje i jak ciężko mu sobie z nim poradzić.
"Mała Lama zbuntowana"
Trzecia książeczka Pani Anny opowiada o przygodach Lamy w sklepie. Oj pewnie nie jedna mama chociaż raz w życiu poznała na własnej skórze bunt dziecka w miejscu publicznym. I jak temu zaradzić, kiedy mała osóbka nie chce współpracować?
" Jest sobota, piękny dzień,
Mała Lama bawi się.
A wtem- zabawy kres!
Czas do sklepu. A to pech!"
W większości przypadków dzieci nudzą się w sklepach i buntują, no chyba,że odwiedzimy z nimi dział zabawek w którym mogą przebywać wiecznie. I jak wiele czasu byśmy spędzili na tym jednym dziale nigdy się im nie znudzi, chociażby były tam codziennie.
Autorka w tej książce doskonale pokazała pewne zachowanie małych szkrabów w sklepie. Dzieci przebywające w dusznych, tłocznych i mdłych miejscach w których tak na prawdę nie mają co robić nie czują się w nich dobrze. Wtedy pojawia się u nich instynkt, że muszą zrobić wszystko żeby jak najszybciej się z tamtąd wydostać.
Dzieci nie zdają sobie sprawy z tego, że łatwiej i szybciej jest współpracować z rodzicem niż się przeciw niemu buntować, gdzie w rezultacie czas zakupów się wydłuża.
" Przestań się awanturować.
Czy chcesz nas skompromitować?"
Mama tłumaczy Małej Lamie, że szybciej pójdą zakupy jeśli zaczną współpracować. Widzimy tutaj jak małemu dziecku jest potrzebne wsparcie rodzica nawet w takiej zwykłej chwili jak robienie zakupów. Jak współpraca może umilić ten czas, nawet jeśli tylko podamy dziecku przedmioty które chcemy kupić, żeby włożyło je do koszyka. Budujemy wtedy w nim pewne poczucie własnej wartości,że jest nam potrzebne nawet w zwykłych czynnościach, w których tak na prawdę dalibyśmy radę sami. Umacniamy tym naszą więź z dzieckiem i tłumaczymy mu jak w pewnych sytuacjach należy i nie należy się zachowywać.
Podsumowując, uważam, że książeczki są warte uwagi każdej mamy, która ma w domu taką małą , zbuntowaną Lamkę, ale i nie tylko. :) Uczą one bowiem jak poskromić małego złośnika, ale również jak zapanować nad jego lękiem i obawami w nowych sytuacjach.
Na wielki plus zasługuje to,że książeczki są mega kolorowe z ogromnymi obrazkami, a tekst przejrzysty i zrozumiały dla małego człowieka. Zainteresują nie jedno dziecko, czy to małe, czy. nawet troszkę większe.
Książki czyta się szybko, jednak mają w sobie tyle przekazu, że wystarczy tych kilka zdań połączonych z obrazkami i nie trzeba nic więcej. Jestem pewna, że zainteresują nie jedno dziecko.
Szczerze polecam.
Premiera książeczek już 23.05.2018r.






Zgadzam się z każdym słowem :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie