"Elita" Kiera Cass
Wydawnictwo Jaguar
Stron: 328
Przełożyła: Małgorzata Kaczarowska
"Maxon zachowuje się dziwnie.
Aspen jest wciąż drogi memu sercu.
W królestwie dzieją się niedobre rzeczy.
Nie wiem, czy chcę być wybranką.
Czasami mam już wszystkiego dosyć!"
Druga część historii wyboru księżnej w królestwie Ilei. Rywalizacja trwa w zacięte i żadna kandydatka nie chce się poddać!
" Miłość była rodzajem cudownego strachu."
Z 35 dziewcząt pozostaje tylko 6. Rywalizacja zawęża swoje kręgi coraz bardziej, a kandydatki coraz bardziej czują presję wygranej lub też porażki. Czy któraś nie wytrzyma presji i się podda?
Po fenomenalnym pierwszym tomie, czas na kontynuację. Kandydatki poznały już w jakimś stopniu księcia Maxona i każda z nich jest oczarowana. Jak nie nim , to zbliżającą się koroną. Przecież każda dziewczyna marzy, żeby zostać księżniczką :)
Ami zaczyna poznawać rodzące się w niej uczucie, i mimo, że Aspen wciąż jest jej bliski, zaczyna rozpoznawać prawdziwą miłość od tej, która już minęła. Wciąż czuje się zraniona po porzuceniu. Staje się coraz bardziej zazdrosna o Maxona i jego spotkania z pozostałymi dziewczętami. Przechodzi pomyślnie przez kolejne zadania, jednak na jej drodze pojawia się pomału ktoś, komu w ogóle jej zachowanie nie odpowiada i który nie widzi jej w roli przyszłej królowej. Kim jest? Co nim kieruje?
"- Nie jesteś głupia.
- Owszem, jestem.
- Mer, czy uważasz, że ja jestem mądry?
- Oczywiście.
- Bo jestem. I jestem o wiele za mądry na to, żeby zakochać się w głupiej dziewczynie, więc możesz od razu to wykluczyć."
Powiem szczerze, że w tej części brakowało mi jakiegoś pazura. Czegoś co by mnie wbiło w fotel, a troszkę się rozczarowałam. W pewnym momencie zaczęłam się już nudzić ;/ a nie tego się spodziewałam. Jest tu jeszcze więcej polityki, która wkrada się dosłownie wszędzie, że aż staje się to w pewnym momencie coraz mniej zabawne i szokujące.
Młodzi, zakochani w sobie ludzie, nie są zdecydowani czy chcą być ze sobą , czy nie. Taka zabawa w kotka i myszkę. Piętrzące się problemy społeczeństwa i kolejne ataki rebeliantów troszkę nadgoniły nużącą akcję. Komu narazi się Mer, że będzie pełna obaw co do swojej obecności w dalszych eliminacjach?
Na te i inne pytanie otrzymacie odpowiedzi po lekturze :) Nic więcej nie zdradzę. Polecam.

Komentarze
Prześlij komentarz