"Rywalki" Kiera Cass
Wydawnictwo Jaguar
Stron: 336
Przełożyła: Małgorzata Kaczarowska
"Rywalki" to pierwszy tom przygód 35 wybranych dziewczyn do udziału w królewskich eliminacjach, w których stawką jest korona., a dokładnie małżeństwo z księciem Maxonem. Przypomina nam to troszkę bajkę o Kopciuszku, w którym biedna dziewczyna zostaje księżniczką. Jednak czy można pokochać kogoś, skoro nie chce się tam być?
" Nigdy nie zazdrościłam szlachetnie urodzonym.
Nie pragnęłam zostać wybrana.
I nie chciałam brać udziału w konkursie,
w którym stawką jest małżeństwo z księciem."
Ludność w królestwie Ilei podzielona jest na klasy społeczne, nazywane cyframi od jedynki do ósemki. Mimo, iż większość nie jest z tego powodu zadowolona, rządy monarchy nie pozwalają na zmiany.
Nadszedł czas, żeby młody książę, który osiągnął pełnoletność znalazł swoją żonę, podczas królewskich eliminacji. Dla dziewczyn z niższych klas społecznych, dostanie się do udziału w tym show jest szansą na lepsze życie. Już sam udział podwyższa im klasę społeczną.
Kiedy oficjalny list przychodzi do domu głównej bohaterki Americi, dziewczyna wcale nie jest z tego powodu zadowolona. Pod przykrywką nocy, od dwóch lat spotyka się ze swoim najlepszym przyjacielem Aspenem, którego darzy pierwszym uczuciem. Jednak ona jest piątką, a on szóstką i tu jest problem. Jednak chłopak zrywa z Mer, jak to twierdzi dla jej dobra, gdyż chce wstąpić do wojska.
"Podeszłam do niego i potarłam dłonią jego czoło.
-Co ty robisz?
-Usuwam ci pamięć. Sądzę, że możemy zrobić to lepiej."
Mer broni się przed udziałem, jednak po zawarciu z matką sojuszu, że już za samą próbę dostania się będzie mogła zatrzymać połowę wynagrodzenia z ich wspólnej pracy ( są uzdolnione muzycznie i wokalnie), dziewczyna zgadza się. Nie spodziewa się jednak, że się dostanie i wyruszy zamieszkać w pałacu z innymi kandydatkami na żonę.
"Wolę, żeby Maxon odesłał mnie do domu za to,
że jestem sobą,
niż żeby zatrzymał mnie dzięki temu,
że udaję kogoś kim nie jestem."
Dziewczyna bez większego entuzjazmu wyrusza do pałacu z postanowienie, że będzie sobą. Początkowo nie zależy jej na dłuższym pozostaniu w grze, jednak czy tak będzie do końca?
Duch rywalizacji o względy młodego i przystojnego następny tronu widoczny jest u każdej z kandydatek. Mer początkowo onieśmielona pałacowym przepychem, strojami i jedzeniem zaprzyjaźnia się ze swoimi trzema pokojówkami, które pomagają jej ze wszystkim.
Przyjaźń rozkwita rownież z samym księciem, który nie jest taki zły za jakiego go początkowo uważała. Opowiada mu historie swojego życia, jak ciężko jest o jedzenie w niższych klasach i jak ludzie tam funkcjonują. Zdziwiony książę wie już, że król nie mówi mu wszystkiego. Czy rodząca się fascynacja tych dwóch osób przyćmi tlące się jeszcze uczucie w sercu Mer do Aspena? Czy pierwszą miłość da się zapomnieć?
W cotygodniowym Stołecznym Biuletynie Ilei, w programie na żywo przedstawiane są zmagania kandydatek. Książę musi stopniowo je eliminować, jednak musi je lepiej poznać. Kto będzie sprzymierzeńcem dziewczyny, a kto wrogiem? Gdzie ta granica się zaciera i na kogo trzeba uważać? Która dziewczyna odpowiada królowi i królowej?
W książce głęboko ukazana jest polityka państwa. Bezwzględność króla, który uważa, że tylko on jeden wie wszystko najlepiej. Nie chce wprowadzać żadnych zmian na lepsze i nie interesuje go zdanie poddanych.
"To, co dla mnie wydawało się czymś niewiele lepszym od programu rozrywkowego w telewizji,
dla niego było jedyną szansą na szczęście."
Kiedy następuje pierwszy atak rebeliantów na pałac, dziewczęta są w szoku. Nikt nie wie, że nie chcą oni lini królewskiej. Czy zmienią zdanie? Dlaczego są, aż tak niebezpieczni? I jak z pierwszymi zadaniami poradzą sobie dziewczęta?
Biorąc do ręki tę książkę po jakiejś części wiedziałam czego mogę się spodziewać, gdyż pozytywne komentarze na portalach dość jasno określały o czym jest ta seria. Nie spodziewałam się jednak, że dostanę tu nie tylko show rodem z Domu Wielkiego Brata z dozą Kopciuszka, jak przede wszystkim pokazania bezwzględności władcy wobec poddanych, co w pewnych momentach ściska czytelnika za serce.
Książkę czyta się bardzo szybko, i zdecydowanie polecam, nie tylko tym młodszym. Jest to seria młodzieżowa, jednak spodoba się również innym czytelnikom, w szczególności fankom różnych, popularnych tv show.

Komentarze
Prześlij komentarz