"Topielica ze Świtezi" Agnieszka Kaźmierczyk
Wydawnictwo WasPos
Premiera: 29 października 2019
Seria: Pogrzebane tajemnice
Stron: 496
"Ale życie to nie bajka, to pierdolona rzeczywistość..."
Książki z mitologią słowiańską w tle są bardzo popularne. Po fenomenalnej serii "Kwiat paproci" Pani Bereniki-Miszczuk na rynku wydawniczym zaczęły się pojawiać kolejne książki. "Topielica ze Świtezi" jest jedną z nich i zasługuje na uwagę.
"Chcę tylko poznać prawdę i jej motywację."
Co przyciągnęło mnie do tej książki w pierwszej kolejności? Przede wszystkim okładka. Niby zwykła, jednak ma w sobie to "coś" co mówi, że musimy mieć tę książkę w swoich dłoniach. Później już sam opis zachęca nas do zapoznania się z tym tajemniczym wnętrzem.
Co do bohaterów, to poznajemy tutaj nastoletniego Wojtka, który wyprowadza się z ojcem na Białoruś. To dla mężczyzny ogromny krok na przód, bowiem śmierć żony odbiło na nim piętno bólu. Chce on zacząć od nowa żyć i wyrwać się z powracających wspomnień. Ma mu w tym pomóc właśnie wymarzona praca i szansa na zmianę otoczenia, którą dostał od losu.
Pamiętacie jezioro Świteź sławne dzięki Adamowi Mickiewiczowi? To właśnie ono odmieni życie ojca i chłopca. To tam żyje nastoletnia Svetłana. Nie jest ona zwykłą dziewczyną tylko wodnym demonem, który powinien zabijać ludzi, którzy do niej trafią. Tylko, czy ona chce nią być? Jakie są marzenia tej topielicy?
Autorka stopniowo buduje napięcie i akcję, dzięki czemu czytelnikowi ciężko odłożyć tę książkę na bok. Miłość, która się pojawia jest całkowicie zakazana i to właśnie wtedy zaczyna się walka o przetrwanie i tak bardzo upragnioną normalność.
Czy Svetłana podda się swojemu przeznaczeniu, czy się mu przeciwstawi?
"Była jak okamgnienie, jak ułamek sekundy, ale niewątpliwie była."
"Topielica ze Świtezi" ma w sobie magię, która nie będzie chciała wypuścić was ze swoich szponów. Książka bowiem naładowana jest słowiańskimi wierzeniami i tajemnicami, które wciągają. Niesamowita walka ze sobą i swoimi słabościami przedstawiona w najwyższej klasie lekkości pióra autorki. Polecam wam tę książkę z czystym sumieniem.

Komentarze
Prześlij komentarz