"Kiedy nadejdzie czas" Patrycja Giesecke
Wydawnictwo WasPos
Premiera: 12 listopada 2019
Stron: 300
"Każdy, kto choć raz spotkał Hope Lanstor,
mógłby uważać jej życie za spełnienie marzeń."
Patrycja Giesecke wkroczyła na rynek wydawniczy niczym tornado i porwała swoich czytelników wspaniałym debiutem, który poruszy nie jedno zatwardziałe serce. Już delikatna i subtelna okładka sugeruje czytelnikowi, że w środku jest jeszcze bardziej wrażliwe wnętrze.
"I chociaż czuła się bardzo samotnie - zamknięta w czterech ścianach swojej sypialni,
którą opuszczała tak rzadko, jak tylko mogła - Hope wiedziała, że postąpiła właściwie."
Główna bohaterka Hope Lanstor, można by powiedzieć, że złapała Pana Boga za nogi. Ma wszystko o czym można tylko sobie zamarzyć. Jest właścicielką dobrze prosperującej firmy, ma miliony na koncie i żyje jak księżniczka w pałacu z osobistym kamerdynerem. Jednak za tym wszystkim czai się niewyobrażalny mrok, na który dziewczyna pomimo wszystko nie ma już wpływu.
Autorka już od pierwszych stron wciąga czytelnika w świat, który nie jest łatwy i piękny jakby się mogło wydawać. Hope początkowo wygrała walkę o życie, ale czy rzeczywiście udało się jej wygrać wojnę, czy tylko jedną bitwę?
Książka do granic możliwości jest przepełniona emocjami i gwarantuję, że nie raz polecą wam łzy wzruszenia. Sama nie spodziewałam się pewnych zwrotów akcji i mogę szczerze podziękować autorce za tak emocjonującą lekturę.
Akcja jest doskonale dozowana i czytelnik zostaje porwany w z pozoru lekką historię, jednak taką która ma niespodziewane zakończenie.
"Kiedy nadejdzie czas" to jeden z lepszych debiutów, które pojawiły się na rynku wydawniczym i wierzę, że autorka nie każde nam długo czekać na jej kolejne powieści. Ta książka pokazuje, że nie wszystko jest takie jakim się wydaje. To tutaj musimy się godzić z odejściem najbliższych osób i żyć z poczuciem straty.
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą książką, w szczególności, że jest to debiut. W moich oczach bardzo dobry debiut, który zapada na długo w pamięć.
Polecam!

Komentarze
Prześlij komentarz